Bezness i wizowcy- oszuści rozkochujący Europejki dla własnych korzyści

Każdego roku wiele kobiet z Europy poznaje przez internet lub podczas wakacji mężczyzn (panów na przykład z Maghrebu, Egiptu czy Turcji) z którymi planuje wspólną przyszłość. Część z tych historii kończy się szczęśliwie i prowadzi do udanych, wieloletnich związków. Niestety są też takie, które od samego początku były starannie zaplanowanym oszustwem.

Pewnie każdy z nas zna historie, które regularnie pojawiają się w mediach, na forach internetowych i w grupach wsparcia. Kobieta wysyła oszczędności życia/ pomaga w zdobyciu wizy, zawiera małżeństwo/ finansuje budowę domu/ leczenie członków rodziny partnera. Po pewnym czasie kontakt się urywa, partner znika albo po uzyskaniu prawa pobytu odchodzi. 

Na początek jednak: jeśli ktoś myśli, że znajdzie tu wyśmiewanie kobiet, które padły ofiarą wizowców, komentarze w stylu „same są sobie winne” albo „jak można było się nabrać?”, to od razu uprzedzam- to nie ten adres. Jestem przeciwniczką victim blamingu. Uważam, że odpowiedzialność za oszustwo zawsze ponosi przede wszystkim oszust. To on świadomie manipuluje, kłamie i wykorzystuje drugiego człowieka dla własnych korzyści. Jednocześnie uważam, że warto rozmawiać o mechanizmach manipulacji po to, żeby kolejne osoby potrafiły je rozpoznać.

Oczywiście nie każda historia związku mieszanego, który się rozpadł, oznacza bezness. Ludzie rozstają się z wielu powodów. Mówimy tutaj o sytuacjach, w których od początku lub w trakcie relacji pojawiały się konkretne sygnały wskazujące na wykorzystywanie drugiej osoby dla własnych korzyści.

■ A więc czym jest bezness?

Bezness (od angielskiego business) to określenie zjawiska, w którym ktoś nawiązuje relację z cudzoziemką przede wszystkim po to, by osiągnąć korzyści materialne lub uzyskać możliwość wyjazdu do Europy np. poprzez małżeństwo, wizę czy później prawo pobytu. Czasami głównym celem są pieniądze. Innym razem pieniądze są jedynie środkiem do celu, a najważniejsze jest zdobycie wizy i możliwości rozpoczęcia życia w Europie. Najczęściej pojawiają się historie o chorej matce/innym członku rodziny, kosztownym leczeniu, trudnej sytuacji finansowej, braku pracy czy innych dramatycznych okolicznościach wymagających wsparcia.

Nie istnieją wiarygodne statystyki pokazujące skalę tego zjawiska. Wiele kobiet nigdy nie zgłasza oszustwa z powodu wstydu lub poczucia, że nikt im nie uwierzy.

■ Czemu jest tak wielu wizowców? 

Nie da się mówić o wizowcach i beznessie bez wspomnienia o migracji. Dla wielu mieszkańców krajów Afryki Północnej (nie tylko) wyjazd do Europy oznacza szansę na wyższe zarobki, większą stabilność i lepsze perspektywy życiowe. Jednocześnie uzyskanie wizy do państw strefy Schengen bywa trudne i wymaga spełnienia wielu warunków. To właśnie dlatego część osób zaczyna postrzegać związek z obywatelką Europy jako jedną z możliwych dróg do wyjazdu i legalnego tam pozostania. Oczywiście samo małżeństwo nie gwarantuje ani otrzymania wizy, ani prawa pobytu bo każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Nie zmienia to jednak faktu, że fikcyjne małżeństwa i próby wykorzystywania relacji do celów migracyjnych są zjawiskiem znanym urzędom zajmującym się wydawaniem wiz i legalizacją pobytu 🙃 (tak, tak). Właśnie dlatego ambasady i konsulaty często bardzo dokładnie analizują wnioski wizowe oraz okoliczności zawieranych małżeństw, zwłaszcza jeśli mają wątpliwości co do rzeczywistego celu wyjazdu.

■ Dlaczego inteligentne kobiety również dają się oszukać?

To chyba najważniejsza część całej dyskusji.

Ludzie często wyobrażają sobie, że ofiarą manipulacji może paść wyłącznie osoba naiwna albo mało inteligentna. Psychologia (z racji bycia psychologiem muszę o tym wspomnieć) pokazuje jednak coś zupełnie innego. Manipulator szuka człowieka, którego potrzeby emocjonalne będzie mógł wykorzystać.

Samotność. Trudny okres po rozstaniu. Chęć założenia rodziny. Niskie poczucie własnej wartości. Potrzeba bycia kochaną. Marzenie o wielkiej miłości. Nieprzepracowane traumy lub schematy z dzieciństwa/dorosłości. Bycie już wcześniej ofiarą manipulatora lub przemocowca - to wszystko doskonale dostrzega oszust.

■ Love bombing i wzbudzanie poczucia winy

Oszuści bardzo często stosują tzw. love bombing czyli od pierwszych dni zasypują kobietę komplementami, deklaracjami miłości i planami wspólnej przyszłości. Sprawiają, że kobieta czuje się wyjątkowa, najważniejsza na świecie i wreszcie naprawdę dostrzeżona. A kiedy człowiek bardzo chce uwierzyć, że spotkał miłość życia, dużo łatwiej zaczyna tłumaczyć sobie kolejne czerwone flagi.

Niektórzy manipulatorzy potrafią "inwestować" w relację bardzo długo. Nie oczekują niczego po tygodniu czy miesiącu. Wiedzą, że im większe zaufanie zbudują, tym większa szansa, że druga osoba zgodzi się później na znacznie poważniejsze decyzje.

Jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi manipulacji jest wzbudzanie poczucia winy. "Gdybyś mnie naprawdę kochała...", "nie ufasz mi?", "myślałem, że jesteś inna". Takie zdania mają sprawić, że zaczniesz podejmować decyzje pod wpływem emocji, a nie rozsądku.

■ Wykorzystywanie religii

Nie utożsamiaj deklarowanej religijności z uczciwością. Manipulator może przysięgać na Koran, często mówić o swojej wierze i przekonywać, że religia nie pozwoliłaby mu Cię oszukać. Może też wykorzystywać argumenty religijne do uzasadniania różnych sytuacji w związku (przykładowo dużo młodszy mężczyzna może tłumaczyć dużą różnicę wieku tym, że prorok Mahomet również miał starszą żonę). Pamiętaj jednak, że o charakterze człowieka świadczą jego czyny, a nie to, jak często powołuje się na swoją religię. Sama religijność nie jest dowodem ani uczciwości, ani nieuczciwości (no chyba, że naiwnie patrzysz na świat i ludzi, ale nie polecam takiej postawy).

■ Dlaczego relacje na odległość są szczególnie ryzykowne?

Problem polega na tym, że mieszkając w dwóch różnych krajach, bardzo trudno zweryfikować informacje, które przekazuje druga osoba. Nie znasz jego codziennego życia. Nie wiesz, jak naprawdę wygląda jego sytuacja finansowa. Nie znasz jego środowiska ani znajomych. Nie masz możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście jest wolny. Nie widzisz, jak zachowuje się wobec innych ludzi ani czy jego słowa mają pokrycie w czynach. Nie wiesz jak reaguje, zachowuje się w różnych sytuacjach.

To nie oznacza, że każdy związek na odległość jest skazany na porażkę. Oznacza jedynie, że wymaga znacznie większej ostrożności.

■ Czerwone flagi

Żadna z poniższych rzeczy sama w sobie nie oznacza jeszcze, że masz do czynienia z oszustem. Ludzie są różni, a niektóre osoby po prostu bardzo szybko okazują uczucia.

Jednak jeśli takich sygnałów pojawia się wiele jednocześnie, warto zachować szczególną ostrożność:

● bardzo szybkie wyznania miłości,

● ogromna liczba komplementów już na początku znajomości,

● deklaracje wspólnego życia i ślubu po krótkim czasie,

● opowieści o ciągłych problemach finansowych lub zdrowotnych w rodzinie,

prośby o pieniądze albo sugestie, że „tylko ty możesz pomóc”,

● nacisk na szybkie załatwienie formalności związanych z wizą,

● oczekiwanie, że to kobieta będzie organizowała dokumenty, kontaktowała się z urzędami czy ambasadą,

● liczne nieścisłości w opowieściach,

unikanie odpowiedzi na niewygodne pytania,

znikanie na wiele godzin lub dni bez wyjaśnienia,

● szybkie przedstawianie rodzinie, która od razu zachwyca się przyszłą synową, albo przeciwnie- całkowite unikanie przedstawienia rodziny mimo deklaracji o wspólnej przyszłości,

● brak inicjatywy w szukaniu pracy czy rozwijaniu swoich kwalifikacji przy jednoczesnym ciągłym narzekaniu na życie.

Warto pamiętać, że oszust nie musi być biedny ani niewykształcony. Bywają wśród nich osoby dobrze wykształcone, pracujące i świetnie odnajdujące się w kontaktach z ludźmi.

■ Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, nie bądźmy paranoiczni, ale miejmy świadomość istnienia określonych zjawisk

Bardzo nie chciałabym, żeby ktoś stwierdził, że wszyscy mężczyźni z krajów wymagających wizy do Unii Europejskiej to oszuści. To byłoby zwyczajnie nieuczciwe.

Istnieje mnóstwo szczęśliwych, zdrowych związków mieszanych opartych na miłości, wzajemnym szacunku i partnerstwie. Wielu mężczyzn samodzielnie zdobywa pracę, uczy się języka, załatwia formalności i buduje życie w Europie, nie oczekując od partnerki, że zrobi to za nich. Jednocześnie byłoby równie nieuczciwe udawanie, że problem nie istnieje. Dla wielu osób możliwość zamieszkania w Europie oznacza znacznie lepsze perspektywy życiowe, dlatego część z nich rzeczywiście traktuje związek z Europejką jako sposób na osiągnięcie tego celu. O tym również trzeba mówić.

■ Kilka praktycznych wskazówek

Nie są one gwarancją, że nigdy nie traficie na manipulatora, ale mogą pomóc podejmować bardziej świadome decyzje i zmniejszyć ryzyko, że ktoś wykorzysta Wasze zaufanie. Nie chodzi o to, by z góry podejrzewać każdego o złe intencje, ale aby nie rezygnować ze zdrowego rozsądku tylko dlatego, że pojawiły się silne emocje.

● Nie wysyłaj pieniędzy osobie, której tak naprawdę nie znasz.

● Nie spiesz się z małżeństwem.

● Nie ułatwiaj procesu uzyskania wizy.

● Pozwól dorosłemu mężczyźnie samodzielnie załatwić formalności, znaleźć pracę i pokazać, że potrafi zadbać o własne życie!!!


● Obserwuj go dokładnie:

Czy jest pracowity?

Czy bierze odpowiedzialność za swoje decyzje?

Czy ma ambicje?

Czy szanuje kobiety?

Czy jego czyny są zgodne z tym, co mówi?

● Oceniaj go dokładnie tak samo, jak oceniałabyś mężczyznę z Polski. Nie obniżaj swoich standardów tylko dlatego, że pochodzi z innego kraju albo tłumaczysz jego toksyczne zachowanie różnicami kulturowymi (najgorsza rzecz jaką można zrobić ever! Bycie przemocowcem, toksykiem albo chamem to nie kwestia ,,innej kultury" tylko kwestia bycia nim).

● Poznaj jego codzienność. Nie ograniczaj się do rozmów przez internet i wakacyjnych spotkań (jeśli to możliwe, poznaj jego codzienne życie również w jego kraju. Kilkutygodniowy pobyt pozwala zobaczyć znacznie więcej niż wakacyjny wyjazd czy rozmowy przez internet). Zobacz, jak funkcjonuje na co dzień, jak traktuje rodzinę, znajomych, kobiety, jak radzi sobie z obowiązkami i problemami.

● Nie odcinaj się od bliskich. Manipulatorzy często próbują sprawić, że przestaniesz słuchać rodziny czy przyjaciół. Jeśli kilka niezależnych osób zwraca uwagę na te same niepokojące zachowania, warto się nad tym zatrzymać.

● Nie bój się zadawać trudnych pytań. Uczciwa osoba może poczuć się nimi zaskoczona, ale będzie potrafiła spokojnie odpowiedzieć. Manipulator częściej zareaguje złością, obrażaniem się albo próbą wzbudzenia poczucia winy.

● Jeśli masz wątpliwości, zwolnij. Prawdziwe uczucie nie znika dlatego, że potrzebujesz więcej czasu. Jeśli ktoś wywiera presję, to samo w sobie jest sygnałem ostrzegawczym.

Jeśli martwisz się o córkę, siostrę, przyjaciółkę czy koleżankę, nie wyśmiewaj jej i nie mów: "przecież to było oczywiste". Taka reakcja zwykle sprawia, że jeszcze bardziej zamyka się w sobie. Zamiast oceniać, zadawaj pytania, zachęcaj do spokojnej refleksji i pokaż, że może na Ciebie liczyć niezależnie od tego, jakie decyzje podejmie. Osoby manipulowane często potrzebują wsparcia, a nie kolejnych powodów do wstydu a uczciwy, dojrzały mężczyzna sam obroni się swoim zachowaniem.

📌Jeśli uważasz że mój wpis jest wartościowy możesz udostępnić go dalej lub wesprzeć moją edukacyjną pracę stawiając mi kawę na BuyCoffee ❤️

 buycoffee.to/algieriamojaszczyptaorientu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Języki w Algierii- w jakim języku mówią Algierczycy

Numidia i jej cywilizacja- czyli o przodkach Imazighen

Kuchnia algierska w pigułce