Teqtar: algierska tradycja destylacji i Festiwal Destylacji Wody Kwiatowej
Algierska tradycja destylacji ,,teqtar" to tradycyjna umiejętność rzemieślnicza polegająca na wydobywaniu esencji poprzez proces destylacji róży (ward) i kwiatu gorzkiej pomarańczy (zhar). Pozwala ona uzyskiwać naturalne produkty takie jak woda różana, woda z kwiatów pomarańczy, hydrolaty, a nawet smoła roślinna.
Proces destylacji opiera się na wiedzy przekazywanej ustnie, to żywa forma sztuki i rzemiosła. Kobiety i mężczyźni wspólnie zbierają kwiaty, suszą je na słońcu przez około dwa tygodnie, a następnie przygotowują do destylacji. Tradycyjne alembiki ustawiane są na otwartych dziedzińcach lub w domach. Towarzyszą temu śpiewy, opowieści i wspólne posiłki, a gotowa woda kwiatowa przechowywana jest w ozdobnych naczyniach i używana przez cały rok.
Destylacja odbywa się w „Qettar”- miedzianym alembiku wytwarzanym przez lokalnych kotlarzy. Proces polega na umieszczeniu kwiatów w alembiku z wodą i ich podgrzewaniu, co prowadzi do powstania pary nasyconej naturalnymi esencjami. Para ta jest następnie schładzana i skraplana z powrotem do postaci płynnej. Pierwszy uzyskany ekstrakt jest bardzo skoncentrowany i nazywany „Rass el Qettar”. Zbiera się go w tradycyjnych pojemnikach.
Podstawowe elementy teqtaru (tradycyjnego alembiku) obejmują: alembik tradycyjnie wykonany z czerwonej miedzi, garnek (tandjra), wylewki destylacyjne, wodę, gliniany kociołek (kanoun), knot (ftila) i wilgotną szmatkę potrzebną do ochrony procesu destylacji. Poszczególne etapy to: wybór kwiatów, przygotowanie paleniska, naczyń destylacyjnych oraz balonów (mralfat) potrzebnych do zbierania wody kwiatowej. Proces przebiega według precyzyjnych zasad, które sprzyjają świątecznej, wyrafinowanej i towarzyskiej atmosferze. Pojawienie się pierwszych kropli esencji z róży lub gorzkiej pomarańczy jest upamiętniane w inwokacjach i modlitwach o opiekę oraz błogosławieństwo (baraka), często kierowanych do lokalnych ,,świętych" (awliya), obecnych w ludowej tradycji religijnej regionu. To im dedykuje się pierwsze krople i rozsypane po całym domu płatki róż lub kwiatu pomarańczy.
Produkty destylacji są szeroko wykorzystywane w codziennym życiu: w kuchni, kosmetyce, medycynie tradycyjnej oraz w rytuałach religijnych. Woda różana i z kwiatu pomarańczy są podstawą wielu tradycyjnych wypieków i potraw, a hydrolaty stosuje się w naturalnej pielęgnacji skóry do jej ukojenia i odświeżenia.
Festiwal „Mawsim taqtir el ward” (zwany też Teqtar) to tradycyjny rytuał destylacji wody różanej i wody z kwiatu pomarańczy, praktykowany przez mieszkańców miasta Constantine w Algierii. Jest to sezonowy obrzęd wiosenny, który stanowi integralną część lokalnej kultury i dziedzictwa niematerialnego, przekazywanego z pokolenia na pokolenie.
W regionie Constantine rosną dzikie róże i drzewa cytrusowe, co sprzyja destylacji naturalnych esencji. Samo miasto ma silne korzenie historyczne i kulturowe gdyż było niegdyś stolicą Numidii, a później ważnym ośrodkiem islamskim i osmańskim. Tradycja Teqtar przetrwała tu przez wieki jako żywe dziedzictwo.
Choć festiwal kojarzony jest z Constantine, destylacja jest obecna w całej Algierii: od Tlemcen przez Blidę, Algier, Medeę i Béjaïa. Każdy region rozwinął własną specjalizację: Kabylia słynie z roślin leczniczych, Constantine i Blida z kwiatu pomarańczy, a Miliana i Constantine z róż.
Sam festiwal, znany także jako Festiwal Destylacji Wody Różanej czy Festiwal Tradycyjnych Zapachów, to czas świętowania lokalnej kultury. Odbywają się parady, występy muzyczne, pokazy tańca oraz targi, na których można kupić świeżo destylowane produkty. Uczestnicy noszą tradycyjne stroje, a całe miasto wypełnia się zapachem kwiatów.
Festiwal odbywa się każdej wiosny- głównie w kwietniu i maju kiedy kwitną drzewa gorzkiej pomarańczy i krzewy różane. To właśnie wtedy mieszkańcy najbardziej angażują się w proces destylacji, który ma głębokie znaczenie kulturowe i społeczne.
Ja wodę z kwiatu pomarańczy używam do wypieków algierskich słodkości (to absolutny must have w algierskim cukiernictwie!) i do lham lahlou, czyli wołowiny z suszonymi owocami na słodko. Wody różanej nie lubię w jedzeniu, ale świetnie sprawdza mi się jako kosmetyk do twarzy.


Komentarze
Prześlij komentarz