Inshallah- najgrzeczniejszy sposób, żeby nie powiedzieć „nie”?
Słowo wytrych, czyli takie, które pozwala uniknąć konkretnej odpowiedzi? W świecie arabskim często jest nim inshallah czyli „jeśli Bóg pozwoli”.
Co znaczy inshallah?
W teorii, odpowiedzenie inshallah na prośbę lub pytanie powinno oznaczać: zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby to się wydarzyło a jedyną przeszkodą może być coś, co jest poza moją kontrolą.Tyle teoria.
W praktyce inshallah bardzo często znaczy coś zupełnie innego.
Ten post opieram na własnych doświadczeniach, rozmowach, tym, co przekazali mi moi algierscy znajomi i dyskusjach na algierskich forach.
Kiedy ludzie używają „inshallah”?
●Gdy boją się lub wstydzą odmówić wprost
●Gdy chcą zyskać czas do namysłu
●Gdy nie mają zamiaru spełnić prośby: inshallah działa wtedy jak miękkie „nie”
●Gdy chcą zdjąć z siebie odpowiedzialność („jeśli się nie udało to taka była wola Boga”)
Jak to wygląda w praktyce?
Zamiast powiedzieć:
– „nie wiem, kiedy skończę remont”
– „nie wiem, czy przyjdę w weekend”
– „niestety nie dam rady przyjechać na urodziny”
– „nie zdążę oddać projektu w tym tygodniu”
pojawia się po prostu: inshallah i interpretuj to, jak chcesz.
Dla wielu osób inshallah znaczy też po prostu „mam nadzieję”, np.:
– „mam nadzieję, że się zobaczymy w weekend”.
– „mam nadzieję, że skończę remont za trzy tygodnie”.
Słowo to jest używane tak powszechnie, że często traci swój religijny ciężar. Korzystają z niego wszyscy: osoby wierzące, niewierzące, praktykujące i niepraktykujące.
Działa trochę jak nasze: „o Boże”, „o Jezu”, „Jezus Maria”. Wypowiadane automatycznie, bez głębszego zastanowienia.
Właśnie przez tę niejednoznaczność inshallah potrafi być frustrujące bo tak naprawdę nigdy do końca nie wiadomo, czy ktoś mówi „tak”, „nie”, czy „zobaczymy”.
Zdjęcie:arabcollective

Komentarze
Prześlij komentarz